Zawoja solo
Domek [<< Pierwsza] [< Poprzednia] [Następna >] [Ostatnia >>]
Gdy dotarłem wreszcie na szczyt zostałem oświecony. Teraz jestem na Małej (1517 m). Właściwa Babia Góra przede mną...
Tamto to jakieś Świstakowe Skałki (1407 m) były...
102 KB
Brona (1408 m). Zjazd z Małej Babiej nie był tym, co tygrysy lubią najbardziej...
118 KB
Walka trwa więc dalej. Przynajmniej widać już szczegóły szczytu...
246 KB
Szybko(?) pnę się w górę. Za mną Mała Babia i przełęcz Brona.
99,6 KB
Pojawiają się nawet odcinki nadające się do jazdy...
Najwyższy czas, bo mój dolny układ mięśniowy, przyzwyczajony do kręcenia, a nie przebierania, zaczął szwankować. :)
110 KB
Wreszcie szczyt. Kupa kamieni, żadnych fanfar, sztucznych ogni ani orkiestry dętej...
Ale za to Słowak pacykujący cokolik dla JPII z 30 l baniakiem źródlanej wody. Moja skończyła się jakąś godzinę temu...
110 KB
2'40 h wspinaczki. Cel osiągnięty. :) Stamtąd się przywlokłem.
Gdy zdobywałem wodę, do mojego roweru opartego o kamor ustawiła się kolejka z aparatami...
110 KB
Tam na dole mieszkam.
Ponieważ ludzi mrowie, 2 szybkie zdjęcia, pochłonięty litr wody oraz Snikers i...
67,5 KB
... i w dół. Według mapy żółty na słowacką stronę to rowerowy. Może i tak, ale dla krosiarza to techniczny rowerowy...
75,7 KB
Tu wyglądało, jakbym się znowu zagubił...
98,7 KB
... ale nie, jestem na szlaku. :)
50,0 KB
Po kilkuset metrach szlak znowu odzyskał swe walory kamienne. :)
96,4 KB
Potem pojawiły się również aspekty błotne, ale wbrew pozorom dobrze się po tym jechało - równiej, a i przyczepność zadawalająca.
108 KB
Przeprawa przez Bystrą.
157 KB
I sama Bystra.
163 KB
Po godzinnym zjeździe kamorami wreszcie coś szybszego. Dobrze, bo tarcza już parę razy skwierczała w błocie. :)
136 KB
Hajovna na Rovninach. Zaczyna się prawdziwe XC. :)
Skręt na niebieski w kierunku granicy.
433 KB
Tuż przed granicą pułapka - rowek głębszy niż myślałem i slow motion OTB - o mało co nie wbiłem się głową w kolejny rowek ze śmierdzącym błockiem...
106 KB
Granica. Nie było komu okazać papierów.
153 KB
Asfaltowa droga zamknięta dla ruchu. I na dodatek statystycznie całkiem w dół.
40-50 km/h i omijanie porozrzucanych losowo drwali z Husqvarnami...
109 KB
Ani chybi chatka któregoś drwala. :)
142 KB
W Ochlipowie wpadam na Szosę Karpacką i w górę na najwyższą przełęcz samochodową w Polsce - Krowiarki (1012 m).
Z mojej strony jest krócej, ale stromiej...
103 KB
Jakieś 4-4,5 km w 0,5 h. Szybki jestem. :)
A na górze zakaz rowerów, psów, tipi, płatny wstęp, cola za 4 zł czyli początek szlaku na Babią...
Ale poza tym raj, bo każdy asfalt prowadzi w dół!
121 KB
I na dole. Posiłek energetyczny ze ślepego żurku po zjeździe 63,8 km/h i wyprzedzeniu pomarańczowego malucha.
68,8 KB
Cztery godziny temu byłem tam na górze...
I to koniec wycieczki dnia pierwszego.
76,5 KB