Szczyrk Grupowy
Home [<< Pierwsza] [< Poprzednia] [Następna >] [Ostatnia >>]
Grupa 8, przemianowana tego dnia na Grupę 6, jest gotowa do następnej przygody.
Dziś kroki już pewne i zdecydowane.
Aczkolwiek nie wszystkich...
Kolejna klasyczna klasyka.
Moje polecenie, aby członkowie Grupy 6 zjechali w większych odstępach, zostało kompletnie niezrozumiane.
I jeszcze, nie wiadomo dlaczego, wszyscy się jarzą. :)
Skoro klasyczna klasyka...
...to Małe Skrzyczne...
...a potem...
...Malinowska Skała, gdzie skręcamy w kierunku Salmopola. Grupa 6 walczy dzielnie.
Góra Malinów. Jak zwykle docieram do 2/3 i finito.
Dopnguję więc cyborgom, którzy wbijają się etapami na samą górę.
Tu pojedzie już każdy. :)
Twardziele. Nawet nie zasapani niby...
...niby. Z poweradem w objęciach odzyskiwanie sił po zdobyciu Malinowa.
Ulubione momenty całej Grupy, czy to 8, czy to 6.
Po zjeździe mój łańcuch przyjął dość dziwną konfigurację...
Grupa 6 całkiem rozleniwiona słońcem i oscypkami z żurawiną.
Rozpoczynamy przeprawę czerwonym. Czasem pod górę...
...czasem w dół...
...czasem pod górę...
...czasem stoimy.
Czerwonym - singletrackiem omijamy Beskid...
Na niebieski ze Skrzycznego udało się mi namówić tylko Jacka i czasowo wyszedł tylko 1 zjazd.
Dzień powrotu dniem lajtowym, więc 27 km, AV 11,9 km/h, Vmax 63,6 km/h, 400 m przewyższeń.