1 dzień z MTB Trophy na lajtowo...
Home [<< Pierwsza] [< Poprzednia] [Następna >] [Ostatnia >>]
Nawet udało się mi zatrzymać i cyknąć te 2 fotki.
120 KB
Potem porzuciłem FRowców, wjechałem na samiuśką górę i ruszyłem w dół czerwonym do Buczkowic. Trawersik w prawo...
103 KB
Trawersik w lewo...
68,1 KB
To miejsce na czerwono-niebieskim, z którym mam problem. :/
90,9 KB
Księżycowy krajobraz ze Skrzycznym w tle.
99,7 KB
I już jestem tylko na czerwonym, który miejscami nie jest zbyt przejezdny.
145 KB
Ale od przełęczy Siodło, dookoła Skalite jest świetny, długi singletrack z drobnymi przeszkodami na samym końcu w postaci 1m x 1m rowów postrumieniowych przecinających szlak. Pojawiają się z nagła. :)
162 KB
Jak widać w prawym górnym rogu, znów korzystam z wyciągu. Tym razem stracę gwałtownie wysokość niebieskim. Jakoś szybciej, niż na Specu ze 100 mm skoku. :)
75,0 KB
Po kolejnym wciągnięciu się na szczyt, postanawiam dziś jeszcze trochę popedałować. Ostatni raz w ten łikend opuszczam Skrzyczne...
77,4 KB
I daję na przełęcz Salmopolską...
69,9 KB
...tym razem nie omijając Malinowa, którego ostatnie 100 m jednak mnie pokonuje.
106 KB
Ale za to dzisiejsze założenie - przejechać cały czerwony Salmopol-Karkoszczonka - udało się zrealizować. Da się podjeżdżać ze 150 skoku. I z ETA. :)
145 KB
Tym razem Klimczok nie będzie zdobyty. Ale jeszcze tu wrócę nie raz. Aha, test roweru i nowego Deutera X Air wypadł bardzo pomyślnie. :)
109 KB
Dzień był bardziej zjazdowy. Póki FRowcy nie pokażą mi innych tras, niebieski w dół jest najlepszy. No i singletrack czerwonego (wcześniej są za trudne dla mnie kawałki, a na końcu trzeba dygać 3,5 km asfaltem pod wyciąg). 39 km, AVS 13,8 km/h, Vmax 55,3 km/h.
217 KB