1 dzień z MTB Trophy na lajtowo...
Home [<< Pierwsza] [< Poprzednia] [Następna >] [Ostatnia >>]
Dupa z tą równowagą. Błocko, kałuże i znów leje. Tradycyjnie stoję sobie pod drzewem parę minut, a potem ruszam dalej, gdzie: znajduję nowiutki błotnik Shockboard, ale nie mam jak go zabrać, na Kubalonce zamykają mi (o 16.00) jedną knajpę przed nosem oraz tak jakby przestaje padać...
139 KB
Prezydencki asfalcik. Pierwszego znaku chyba nie naruszyłem, ale drugi z całą pewnością. Co jednak nie odbiło się pozytywnie na moim image.
89,9 KB
Przeskakuję zaporę i zaczynam kluczyć dróżkami do żółtego. Pewne Ślady utwierdzają mnie, że jestem na właściwej drodze.
119 KB
Żółty przez Cieńków(y?). W dół można dać czadu. W górę raczej nie można...
61,4 KB
Tak jakby... się przejaśnia!
74,7 KB
I znów rozjazd pod Gawlastem. Ponownie opuszczam żółty i bezszlakowo skręcam w kierunku Malinowskiej Skały.
114 KB
W tą stronę szutrówka szybko się kończy. W oddali widać stalowego monstra, który chyba ją pożarł.
112 KB
Za monstrem jeszcze ciekawiej. Ledwo przetarty singletrack. Chłopaki jechali tędy w dół. Respekt.
127 KB
Gdzieś tam u góry biegnie wygodna, szybka droga...
94,9 KB
Docieram do czerwonego, a potem porzucam go, omijając szczyt Malinowa. Całkiem fajne ominięcie - najpierw trochę do góry, ale potem bardzo szybki zjazd do Salmopola.
80,9 KB
To jest jakaś góra, na której pewnie byłem.
75,5 KB
Ponieważ plan był, żeby przejechać całą trasę, walczę z czerwonym. Jest późnawo, więc tylko jedna fotka na Hyrcy...
86,2 KB
...i jedna na przełęczy Karkoszczonka.
49,2 KB
A potem pędęm do ekipy małego "c" i małego "z", gdzie przy piwku i kiełbasce dowiedziałem się, że tu, w Szczyrku, praktycznie w ogóle nie padało.
123 KB
Jeszcze tylko Skrzyczne by night i lulu.
15,0 KB
Fajna trasa. Przynajmniej w tą stronę, uwzględniając wyciąg. :) Przejezdna na rowerze w 95%. Nawet poza szlakami trudno się zgubić, skoro mnie się to nie udało. 69,5 km, AVS 12,2 km/h, Vmax 203,9 km/h.
401 KB
Niedzielę rozpocząłem w silnej obstawie...
139 KB
...wrocławskiej.
114 KB
Świadomy niebezpieczeństwa, starannie zaplanowałem zjazdy ze Skrzycznego, co zapobiegło wypadkom.
78,0 KB
Na rozgrzewkę chłopaki namówil mnie na zjazd z połowy Skrzycznego.
112 KB