Bieszczady chmurzaste i wietrzne
Home [<< Pierwsza] [< Poprzednia] [Następna >] [Ostatnia >>]
...da się jechać.
Znów odpoczynek po zawietrznej. Bo słońce zdecydowanie przegrywa z wiatrem.
Ale za to widoki! Widoki się włączyły!
Granią po lewej jechaliśmy w górę pierwszego dnia. Ale ze słońcem wszystko wygląda inaczej.
Wiatr jest fatalny - porywiste podmuchy bardzo utrudniają jazdę. Tutaj Józwa miał się wpasować w centrum kadru, ale wiatr miał inne plany.
W sumie najłatwiej jedzie się pod wiatr.
Od tego momentu już w większości w dół. A dzięki bocznym podmuchom są dodatkowe atrakcje.
Tu, wstyd się przyznać, spękałem. Ale chwilę wcześniej wiatr po prostu wykopał mnie z siodełka. I miałem doła.
I to już właściwie koniec.
Bieszczady nie nadają się za bardzo do enduro - czasowo kupa pchania, trochę jazdy i jeszcze mniej zjazdów. Stosnunek pchanie/zjazdy bardzo niekorzystny... Ale gdyby widoki były cały czas... :)
Celica zapakowana pod sufut trzema osoborowerami. Da się. :)